FILMY

 

ICHI RITTORU NO NAMIDA        One Litre of Tears

Gatunek - dramat, romans, szkolna, medyczna   Produkcja - 2005 Japonia na podstawie pamiętnika Kitou Ayi (1962-1988) Liczba odc: 11 + Special  OBSADA -  Sawajiri Erika (Ikeuchi Aya), Yakushimaru Hiroko (Ikeuchi Shioka), Nishikido Ryo (Asou Haruto), Jinnai Takanori (Ikeuchi Mizuo), Narumi Riko (Ikeuchi Ako), Sanada Yuma (Ikeuchi Hiroki), Miyoshi Ani (Ikeuchi Rika), Fujiki Naohito (Mizuno Hiroshi), Koide Saori (Sugiura Mari)

 

RECENZUJE - son_gabi

 

Od czego by tu zacząć? Może od tego, że zanim zabierzecie się za oglądanie tej dramy, to polecam zaopatrzyć się w BAAARDZO dużą ilość chusteczek.

15’to letnia Ikeuchi Aya jest zwykłą uczennicą, córką właścicieli sklepu tofu, która wkrótce ma zostać licealistką. Jednak Ayi coraz częściej przytrafiają się dziwne rzeczy. Często przewraca się i dziwnie zaczyna chodzić. Shioka, matka Ayi, zabiera ją do szpitala, gdzie dowiaduje się, że jej córka ma zwyrodnienie drogi rdzeniowo-móżdżkowej. Jest to straszna choroba, która powoduje stopniowe zmiany w mózgu, czego następstwem jest, że z czasem chory nie może chodzić, mówić, pisać ani jeść. Jest to okrutna choroba, która odbierając władzę nad ciałem nie wpływa na inteligencję i świadomość chorego. Jak zareaguje Aya na wieść o swojej chorobie? I jak potoczy się jej znajomość z chłopcem, którego właśnie poznała? Jest to opowieść wzorowana na prawdziwej historii. Na uwagę zasługuje wspaniała gra głównych bohaterów Sawajiri Eriki i Nishikido Ryo. To drama, która sprawi, że wylejecie więcej łez niż mówi sam tytuł.

A teraz kilka słów ode mnie ^^"....
Jak na razie jest to jedna z lepszych dram jakie widziałam. Już przy pierwszym odcinku łzy cisnęły mi się do oczu, a przy każdym kolejnym już się nie dało ich powstrzymać. Każdy odcinek jest coraz smutniejszy. Dodatkowo atmosferę dopełnia śliczna muzyka dwóch panów, Remioromen’a, którego możemy usłyszeć aż dwie piosenki: „Konayuki” i , „3gatsu 9ka”. Pierwszą z nich możemy usłyszeć podczas niemal każdego odcinka, gdy się dzieje coś ważnego, a drugą w wykonaniu klasy z którą Aya się uczy. Drugim panem jest K (koreańczyk śpiewający po japońsku), którego utwór „Only Human” możemy usłyszeć w endingu. Nie dosyć, że jest ona śliczna i sama w sobie wzruszająca, to w połączeniu z pokazem zdjęć prawdziwej Ayi (na podstawie jej pamiętników została stworzona ta drama), które możemy zobaczyć na samym końcu, po prostu nie da się powstrzymać łez.
Poza tym gra aktorów jest naprawdę bardzo dobra. No i  fani Nishikido Ryo (filmowego Asou Haruto) znajdą w tej dramie na pewno coś dla siebie :] Jego postawa może czasami irytować, bo momentami jego „zimna krew” jest wręcz nie na miejscu. Aż chciałoby się krzyknąć „Przytul ją w końcu, do cholery!”, ale gdy się potem widzi jego łzy, jego wzruszenie i bezsilność, to można mu wybaczyć wszelkie „błędy”...

Właśnie, bezsilność. ..Najgorsza w tej dramie jest ta bezsilność i świadomość, że to nie tylko film, że taka choroba naprawdę istnieje i dotyka  bardzo często jeszcze dzieci, które dopiero zaczynają swoje życie, które mają pełno marzeń, a które się już nie spełnią, bo na tą chorobę nie ma lekarstwa i jej koniec jest zawsze taki sam... Y_Y
Bezsilność rodziców, którzy nie wiedzą jak powiedzieć 15’to letniej córce, która dopiero zaczyna swoje życie, że jest śmiertelnie chora..
Bezsilność rodzeństwa, które musi borykać się z nietolerancją otoczenia, jak również z tym, że ich ukochana siostra nie będzie już nigdy taka jak kiedyś...
Bezsilność lekarza, który za wszelką cenę, chce pomóc swojej pacjętce i wynaleźć jakiś lek, który chociaż by spowolnił tą bezlitosną chorobę..
Bezsilność koleżanek Ayi, które mają przez pomaganie jej coraz większe problemy, a nie wiedzą jak powiedzieć to Ayi nie raniąc jej...
Bezsilność Haruto, który z czasem zaczyna coś czuć do Ayi, który wbrew sobie wybiera studia medyczne, żeby w jakiś sposób jej pomóc, ale co do czego nie może nic...
No i przede wszystkim bezsilność Ayi, która chce tyle w życiu zrobić, ale szybko następująca choroba jej na to nie pozwala...

Dlatego osobiście nie polecam tej dramy młodszej publiczności (bo obawiam się, że nie każdy zrozumie jej przesłanie), jak również osobom o słabych nerwach, bo potem kłębią się w głowie przeróżne myśli i można popaść w naprawdę niezłego doła... Dodatkowo dobijający jest fakt, że w życiu prawdziwej Ayi (nie tej filmowej) nie było takiego chłopca jak Haruto, który ją wspierał i się o nią troszczył w swój specyficzny sposób...

Minusem może wydać się za szybkie zakończenie. W początkowych odcinkach akcja co prawda idzie dość szybko, ale w umiarkowany sposób. Niestety w dwóch ostatnich odcinkach wszystko zaczyna się za szybko toczyć, przez co widz może czuć ogromny niedosyt. No ale z drugiej strony, nie sądzę, żeby dokładne pokazywanie, jak ta choroba zmienia człowieka w „roślinę” było odpowiednią rzeczą... Na koniec dodam, że do tej dramy jest również Special (ponad godzinny), którego niestety nie oglądałam, bo nie ma do niego tłumaczenia >_<

Tak więc, naprawdę gorąco polecam tą dramę, bo jest warta poświęcenia jej tych kilku godzin. Tylko nie radzę oglądać wszystkich odcinków na raz, bo nie zdążycie z wycieraniem łez...

OCENA  :    9/10

Plusy:
* genialny dobór aktorów, charakterystyczni bohaterowie
* wciągająca
* cudowna muzyka
* porusza jak mało która drama
* wzbudza szacunek dla ludzi chorych
Minusy:
* zbyt szybkie zakończenie wzbudza pewien niedosyt