|
Gatunek - sportowy
Produkcja 1983 -
1986 Japonia Rodzaj -
Serial TV Liczba Odc.- 128 Czas
Odcinków : 24 min
|
RECENZUJE
- Pakos
Serial opowiadający perypetie Tsubasy Ozory, w
Polsce świecił triumfy popularności w latach 90-tych, puszczany w prywatnej
telewizji na kanale Polonia 1. Kto z nas nie chciał być Tsubasą, Misakim,
Kojiro, Ishizakim czy Wakabyashim?! Pamiętam z sentymentem, gdy biegałem
razem z chłopakami za piłką na podwórku ustalając, kto jest kim i z
uśmiechem na twarzy wymawiając nazwy strzałów bądź zagrania z serialu. Gdy
to wspominam aż się łezka w oku kręci. Osoby, które są zorientowane w
temacie wiedzą, o co chodzi, jednak dla tych, którzy nie mieli
styczności z serialem przedstawię krótko fabułę.
Do prowincjonalnego miasteczka Nankatsu wraz ze swoją mama przyjeżdża mały
Tsubasa, gdzie dołącza do drużyny piłkarskiej w swojej szkole. Tu poznaje
nowych kolegów takich jak Misaki, Ishizaki czy Wakabyashi oraz rozpoczyna
swoją piłkarską karierę. Wraz z zespołem Nankatsu przygotowuje się do walki o mistrzostwo Japonii, na drodze, której przyjdzie mu zmierzyć się
z całą masą barwnych postaci, swoimi słabościami oraz okresem dojrzewania. W
pierwszym roku gry w Nankatsu Tsubasa trenuje pod czujnym okiem Roberta
Honga, który uczy go podniebnego strzału i super przewrotki wpajając
jednocześnie wiele przydatnych wskazówek dotyczących gry w piłkę. Jak
rozwinie się kariera naszego bohatera, czy uda mu się spełnić marzenia o
reprezentacyjnej karierze i czy dane mu będzie zagrać kiedyś przeciwko
zespołowi swojego trenera - Brazylii?
Ktoś może tu powiedzieć i co w tym serialu było takiego ciekawego, zwykła
historyjka o chłopaku, który chce zostać najlepszym piłkarzem na świecie.
Można nawet powiedzieć, że serial był taką piłkarską telenowelą. Mecze
potrafiły
trwać nawet po kilkanaście odcinków, i składały się z wielu przemyśleń
bohaterów jak wykonać strzał, podanie, minięcie przeciwnika o wspomnieniach
i historiach z przeszłości nawet nie wspominając. Wszystko jednak było ujęte w taki sposób, że
oglądało się to z wypiekami na twarzy i czekało niecierpliwie, co wydarzy
się w kolejnym odcinku. Dla osób, które nie lubią piłki nożnej ów serial
może się wydać nudny i nieciekawy. Poleciłbym im jednak obejrzenie kilku
odcinków, ponieważ oprócz pojedynków na boisku przedstawione są losy różnych
bohaterów, ich życiowe problemy, przyjaźń i rywalizacja miedzy nimi.
W głównej
mierze do zalet anime zaliczyłbym to jak przedstawiało klimat piłki nożnej,
rywalizację i determinację głównego bohatera do osiągnięcia wymarzonego
celu. Główną wadą zaś to, że czasami jeden mecz trwał ponad 20 odcinków, w
których zbytnio do końca nic się nie działo. Zamiast gry na boisku,
przeprowadzenia szybkich akcji i zdobywania goli, więcej było gadania,
zagwostek i wspominania. Co trzeba przyznać wyglądało czasem jak
brazylijskie tasiemce w realiach piłki nożnej. Pod względem animacji w
dzisiejszych czasach serial nie przetrwał próby czasu. Rzuca się dosyć
niewyraźna i wyblakła kolorystyka oraz mała szczegółowoć postaci i
otoczenia. Serial jednak kierowany był do wszystkich osób, które uwielbiają
piłkę nożna i z lekkim przymrużeniem oka patrzą na takie rzeczy jak zawodnik
wyskakujący na wysokość 10 metrów bądź wykonujący super strzał, który
przerywa siatkę w bramce. Moja ocena nie do końca będzie obiektywna, więc
wszyscy realnie patrzący na piłkę nożną mogą od oceny odjąć dwa oczka
Dla wielu Kapitan Jastrząb stał się serialem kultowym, pozostając w pamięci
jako symbol młodzieńczych lat. Nie skłamie, jeśli napisze, że dla części z
widzów był on inspiracją do zainteresowania się na poważnie swoją piłkarską
karierę zawodową.
P.S. Polecam obejrzenie odświeżonej wersji serialu Captain Tsubasa:
Road to 2002 - mecze o wiele krócej trwają i mamy okazję poznać dalsze losy
naszych bohaterów.
OCENA
:
9-/10
|