|
Gatunek - komedia Produkcja
- Japonia
2008
Reżyseria
- Toshio Li
Czas - 104 min OBSADA
- Ken'ichi Matsuyama, Rosa Kato, Yasuko Matsuyuki
|
RECENZUJE
- miaka
Niezwykła komedia , której tematem przewodnim jest muzyka i spełnianie
marzeń. Ciekawy pomysł ,realizacja i dobra obsada , czegoż chcieć
więcej? Taki właśnie, pełen zestaw serwuje nam film Detroit Metal City,
wyreżyserowany przez Toshio Li i będący adaptacji
mangi Kiminoriego Wakasugi wydanej w roku 2005.
Film przedstawia historię Soichi Negishiego ,którego największym marzeniem jest
zostać gwiazdą muzyki pop. Kocha stylowe ubrania , magazyny i płyty . A stolicą
tegoż właśnie „stylu” jest Tokio ,dlatego udaje się tam z zamiarem studiowania
na jednym z tokijskich uniwersytetów. Soichi pochodzi ze wsi , więc jak się
można domyślić nie pasuje do miejskiego zgiełku. W dodatku pomimo dobrej gry na
gitarze ma słaby głos , przez co nie zyskuje fanów ( może poza małym pudelkiem )
.Niestety jego marzenia pryskają jak bańka mydlana kiedy ,przez przypadek ,
dostaje się do death metalowego zespołu. Staje się wtedy mrocznym wokalistą -
Krauser’em. Od tamtej pory jego życie wywróciło się do góry nogami!
Przyznaję ,że oglądałam ten film „ w ciemno”. Wiedziałam tylko ,że główną rolę
dostał Ken'ichi Matsuyama , znany głównie dzięki odegraniu
postaci L w „Death Note”. Jednak nie zawiodłam się .Ken’ichi wcielając się w
trochę głupkowatego Negishi’ego świetnie się spisał . Trzeba wspomnieć o
wybrance głównego bohatera Yuri Aikawa’ie ,czyli Rosie Kato .Możemy ją zobaczyć
w takich serialach jak „Oh! My Gir!!” czy „Jotei”. Zagrała przyjaciółkę
Soichi’ego , nienawidzącą muzyki death metal ( na nieszczęście głównego bohatera
) .W dodatku oboje czują do siebie miętę , lecz jak to zazwyczaj w filmach bywa
, wyznają ją sobie dopiero na koniec. Jak na komedię przystało pojawiają się
postacie ,które od początku wywołują salwę śmiechu na sali .Do takich bohaterów
należy ekscentryczna pani manager zespołu DMC ,którą odegrała Yasuko Matsuyuki
.Próbuje obudzić w Negishim jego drugie mroczne „ja”. Co samo w sobie jest
głupim pomysłem.
Ponadto znajdziemy kilka znajomych twarzy ,takich jak : Issei Takahashi („1
Pound no Fukuin „) czy Okada Yoshinori ( „Densha Otoko” ,”Hana Kimi „).
Muzyka-temat szeroki i głęboki. Pomimo, iż właśnie o tym jest ten film,
soundtrack nie jest zachwycający . OST na pewno spodoba się fanom death metalu .
Znajdzie się kilka lekkich kawałków , ale nie liczcie na rewelacje .
Zdecydowanym plusem filmu są animacje ,które poczynając już od openingu ,
zachwycają dokładnością .
Detroit Metal City nie należy do filmów ,które niosą w sobie genialne
przesłanie. Zresztą , która komedia tak naprawdę ma morał? Twórcy chcieli się
skupić na temacie „spełniania marzeń” ,dlatego poznajemy bohaterów od strony ich
aspiracji na przyszłość niźli ich charakterów. Niezależnie od tego czy
wybierzecie mrocznego Krausera , czy nieśmiałego Soichi’ego na pewno ten film
przypadnie wam do gustu . Pomimo kilku „wpadek” ,których tak naprawdę można było
uniknąć , z czystym sumieniem polecam wszystkim tę komedię.
OCENA
:
7/10
|