FILMY

 

INVISIBLE TARGET Naam yi boon sik

Gatunek - kryminał, akcja  Produkcja - 2007 Hongkong, Chiny Reżyseria - Benny Chan                Czas -124 min  OBSADA - Nicholas Tse, Shawn Yue, Jaycee Chan

 

RECENZUJE - ROGER

 

 
          Benny chan to znany reżyser z Honkongu. Jego filmy charakteryzuje przede wszystkim intensywna akcja. Akcja przez duże A. I taki właśnie jest Invisible Target. Mnóstwo tu efektownych scen walk, pościgi, strzelaniny, eksplozje i totalna destrukcja.. ma się wrażenie ze cały film to jedna wielka sekwencja następujących po sobie scen akcji. To musi się podobać. W końcu to film z Honkongu. Jedna z najdroższych produkcji tego roku. Inna sprawą jest fakt że zwykle w takich produkcjach kuleje fabuła. To znaczy ktoś tam o coś walczy, ktoś kogoś ściga ale jest to rzecz podrzędna gdyż na pierwszy plan wysuwa się efekciarstwo kolejnych scen...

          Czy to źle ? Wszystko zależy od upodobań widza. Kino z Honkongu ma to do siebie ,iż mimo przewidywalnej i w pewien sposób naiwnej fabuły wciąga i nie pozwala oderwać się od ekranu. Jaką historią tym razem nas uroczono ? Na samym początku widzimy scenę w której grupa terrorystów napada na jednej z ulic konwój przewożący pieniądze. Po totalnej demolce otoczenia bandyci uciekają z łupem. Nie fart chciał ,że przypadkowo ginie dziewczyna która nieopodal wybierała pierścionek zaręczynowy. Jak sie jednak okazuje jej chłopak który słyszał ostatnie słowa swojej ukochanej jest policjantem. Zaprzysięga ,że pomści jej śmierć i dorwie przestępców.... standardzik chciałoby się powiedzieć.

              Mamy więc podział na tych złych i dobrych. Policja ( w większości) jest ta dobra i uczciwa a przestępcy Ci źli i niedobrzy. Czy pisałem ,że to bardzo naiwny podział ? Ach tak było... Ale mimo ,że profile postaci są standardowe do bólu to obsada zapewniła im wiarygodność i sympatie widowni. Nicholasa Tse chyba nie trzeba nikomu przedstawiać (Time and Tide, Promise, New Police Story). To on wciela się w rolę policjanta który stracił dziewczynę w napadzie. Jako zmęczony życiem, trochę "zarośnięty" Policjant spisuje się bardzo dobrze. Partneruje mu świetny Shawn Yue (Initial D, Infernal Affairs, Dragon Tiger Gate). Twardziel i narwaniec który za wszelka cenę chce dorwać złodziei 100 milionów dolarów. Dla reputacji oraz by zaspokoić własna ambicje. Obaj w duecie stanowią świetną parę. Tse opanowany, Yue charyzmatyczny. Na dodatek nasza "parka" dostaje w gratisie jeszcze jednego członka. Żółtodzioba w policji w którego role wciela się młodziutki Jaycee Chan (syn Jackiego). Naiwny do bólu, pełen wiary w uczciwość wymiaru sprawiedliwości, nie skalany korupcją. W całą sprawę wydaje się być zamieszany jego brat więc szybko staje się obiektem zainteresowania wyżej wymienionego duetu. Cała trójka postara się dowiedzieć kto stoi za tajemniczą kradzieżą 100 miliona dolarów.

             Mimo ,że fabuła nie jest oryginalna nie zabraknie zdrady, podwójnych agentów, czy tragicznych bohaterów. Wszystko przyprawione akrobacjami w których nasi herosi skaczą z 15 metrowych konstrukcji i mimo to biegną dalej :) Na szczególna uwagę zasługuje choreografia walk i niesamowite efekty specjalne. Mimo iż wiele w nich umowności a ich bohaterzy często operują nadludzką sprawnością wygląda to po prostu niesamowicie i śmiało można powiedzieć ,że poziomem dorównują najlepszym produkcja światowym a nawet je przewyższają.

               Czy czegoś w filmie zabrakło? Tak. zabrakło mocnego damskiego akcentu. Kobiety odgrywają tu raczej epizodyczne role a szkoda bo przydałaby się jakaś dobra rola kobieca,. Na pewno wprowadziłaby jakieś urozmaicenie. Ale nie narzekajmy. To bardzo dobre kino. Porywające, i zapewniające 120 minut intensywnej akcji w doborowej obsadzie. Może i powiela  sprawdzone schematy a oryginalności tu jak na lekarstwo ale póki ogląda się to dobrze, nie mam nic przeciwko. Invisible Target jest idealny dla odprężenia po ciężkim dniu pracy najlepiej w gronie znajomych. łatwy w odbiorze i wciągający.

 

 

OCENA  :    8-/10

Plusy:
* niesamowite efekty specjalne
* szybkie tępo, tu nie można się nudzić
* bardzo mocna obsada
Minusy:
* brak wyrazistej roli kobiecej
* mało oryginalna fabuła