|
Gatunek - thriller, horror
Produkcja
- Honqkonq 2007 Reżyseria
- Carol Lai Miu-Suet
Czas
- 97 min OBSADA -
Gillian Chung Yun-Tung,
Vincy, Bonnie Xin,
Shaun Tam Chun-Yin,
Patrick Tam Yiu-Man, Jones Xu,
|
RECENZUJE
- ROGER
Naraka 19 to film który powstał na podstawie powieści Jun Cai która w Azji jest
bardzo popularna szczególnie wśród młodzieży. Jak to jednak bywa z takimi
ekranizacjami nie zawsze wszystko wychodzi tak jakbyśmy tego oczekiwali. Fabuła
kręci się wokół tajemniczej gry rozsyłanej na komórki. Osoby które w nią grają
po jakimś czasie dziwnie zaczynają się zachowywać. Główną bohaterką jest Rain.
Po tym jak dostaje od przyjaciółki smsa o treści "Pomóż mi "i jest świadkiem jej
samobójstwa postanawia rozwikłać zagadkę gry która wciąga kolejne osoby. Sama
decyduje się zagrać nie wiedząc ,że zaprowadzi ją to do piekła....
Sam
pomysł może się podobać. Film poruszą wątki religijne, i egzystencjalne. Motyw
18 poziomowego piekła w którym ludzie pokutują za swoje grzechy można było
naprawdę fajnie rozwinąć. Tym bardziej ,że wszystko oparte jest na prawdziwych
wierzeniach. Każdy kolejny poziom piekła ma swoją rolę. Każdy wygląda inaczej i
powoduje inny rodzaj cierpienia u przebywających w nim istot. Niestety
producentom zabrakło pomysłu jak za film się wziąć. Wad jest sporo a na pewno
więcej niż zalet. Po pierwsze strasznie kiepska gra zatrudnionych do filmu
aktorów. Są sztuczni i bez polotu. Ma sie wrażenie ,że główna bohaterka nie robi
sobie nic z tego ,że podróżuje po piekle uznając to za rzecz powszechną. Jedyną
postacią która w miarę wczuwa się w swoja role i wygląda przekonywująco jest Eva
która jednak gra epizodyczną role i pojawia się na ekranie tylko na początku.
Pozostali aktorzy włącznie z kalekim doktorkiem i panem inspektorem po prostu
są. Co z tego ,że wszyscy aktorzy są urodziwi skoro ich gra przypomina
niskobudżetowe filmy kręcone na szybko.
Kolejnym minusem jest niewykorzystanie potencjału jaki dawała twórcom zawarta
tematyka. Kolejne poziomy piekła może i wyglądają fajnie ale zadania które nasza
bohaterka w nich wykonuje można było jakoś ciekawiej przedstawić. Film jak na
horror jest mało straszny, postać która prześladuje w piekle Rain wzbudzała u
mnie bardziej śmiech niż strach. Brakuje napięcia, i w pewnym momencie miałem
wrażenie ,że film stylistyką nawiązywać zaczyna do amerykańskich horrorów o
nastolatkach w których kolejni zostają mordowani i tak do samego końca. Zabrakło
innowacyjnych pomysłów. Większość patentów widzieliśmy w innych filmach. Czy
wspinaczka w górę studni i podążająca za naszą bohaterką zjawa nie pojawiała się
przypadkiem w innym znanym horrorze ? (Ringu) Motyw telefonu komórkowego który
zabija też już był (One Missed Call)....a to tylko niektóre przykłady.
Najgorsze jest jednak to ,że film ociera sie czasem o kicz. Kiepskie efekty
specjalne kontrastują z tymi dobrymi. Przeprawa przez rzekę z kostuchą jest
klimatyczna i świetnie pomyślana, ale juz efekt ognia, czy tez spadające z nieba
noże wykonaniem przypominają mi filmy sprzed dekady. Muzyka która w horrorze ma
przeważnie potęgować uczucie strachu i napięcia jest tu bez wyrazu i w ogóle nie
spełnia swojej roli. Czy więc jest jakikolwiek powód dla którego warto obejrzeć
Narake ?
Nie czytałem książki ale myślę ,że jest ona znacznie ciekawsza od filmu. Nam
jednak, przynajmniej na razie nie jest dane porównać jej do wersji na dużym
ekranie. Narake można obejrzeć jeśli nie ma sie nic ciekawszego do roboty. Jest
tu mała intryga, parę zwrotów akcji, ciekawe podejście do piekła i kilka udanych
scen. Szkoda ,że za produkcje filmu nie wzięli się na przykład twórcy Recycle.
Bo tematyka jest bardzo ciekawa i aż prosi się by ktoś kiedyś rozwinął wątek
kolejnych poziomów piekła. Dosadniej pokazał cierpiące tam istoty i walkę
człowieka o przetrwanie. A tak mamy film który obejrzymy i zapomnimy o nim po
napisach końcowych. Bez ikry, bez polotu.
OCENA
:
5/10 |